„Wykapiemy się?”… w tym jeziorze, rzece, basenie, wodospadzie? Weronikę ciagnie do wody. Jeśli uda się jej wykąpać to dzień należy do udanych.
Podobnie ciągnie ją do sukienek. Na początku wyjazdu kupiliśmy jej różową w Walmart i właściwie nie potrzebuje już innych ubrań
Wczoraj w Thrift Store (sklepie z używanymi rzeczami) wypatrzyla czerwoną sukienkę i oto Weronika gotowa do ogniska.
Co jeszcze Weronika lubi robić? Czytać książki. W samochodzie czytamy „Basię” oraz „Felka i Tolę”. Weronika zna je już na pamięć
No i bawić się. Dziś rano mówi do taty:
– chcesz być kotkiem czy delfinem?
Tata na to:
– chcę być przez chwilę sobą.
– proszę, tu masz strój soba.
oj, tata, jak możesz chcieć być sobą?
Weronika kupiła sobie też uszy króliczka i zgadnij komu je wciska na głowę? Jak tu nie chcieć być przez chwilę sobą..
oj tam uszy króliczka 😉 poczekaj, aż zechce być fryzjerką
Weronisiu – pięknie wyglądasz w tej sukience
ale bym Cię wyściskała ….
A ja bym chętnie zobaczyła Cię w tym stroju „soba”
A sukienka przepiękna, nie dziwię się że Weronika zwariowała na jej punkcie!
Się sobaczy..