Już miesiąc jesteśmy w podróży. A Mateusz kończy dziś osiem miesięcy. Dużo się śmieje, trochę marudzi, zaczyna Weronice zabierać zabawki. I ruszył zdobywać świat. Kupiliśmy mu taką matę, na której może brykać. Póki co najbardziej kuszące są liście i trawa, pewnie dlatego, że nie pozwalamy mu pakować ich do buzi.
Ale on szybko rośnie! Wszystkiego najlepszego Mateuszowi! Pozdrawiamy bardzo serdecznie z deszczowej Warszawy 😉
Mały jest cudny
a tatuś jakiiii zakochany – wow! Pięknie, w końcu cały czas macie wyłącznie dla siebie, rodzinka szczęśliwa i tryskająca dobrą energią
przesyłamy buziaki i uściski.
miło, nic nie dajecie na FB więc myślałem że nic nie piszecie